Gdy zimą jest biało lub szaro za oknem, na gałązkach rokitnika pomarańczowe owoce aż oblepiają czarne, cierniste gałęzie i wnoszą ognisty, kolorowy akcent. Rosochate, nieco „nieuczesane” krzewy rokitnika warto mieć w swoim ogrodzie nie tylko dlatego, że wygląda interesująco. Jego owoce są dla nas skarbnicą zdrowia, wprost eliksirem młodości. Uwielbiają je również ptaki. Rokitnik bywa nazywany oblepichą, ciernią morską, drzewem rozmarynowym lub oliwą leśną. Nazwa gatunkowa rokitnika pochodzi z języka greckiego (híppos – koń, pháo – błyszczę), choć wydaje się, iż Grecy mieli na myśli inną roślinę, którą karmili konie.
Choć rokitnik jest rośliną rodzimą, w naturze spotkać go można było tylko na wybrzeżu Bałtyku. Dziko rosnący jest objęty ochroną gatunkową. Z uwagi na to, iż jest coraz częściej sadzony zarówno w prywatnych ogrodach, jak i w przestrzeni publicznej (zwłaszcza przy drogach oraz na terenach rekultywowanych), zaczyna się rozprzestrzeniać i w innych regionach. Jest łatwy w uprawie, ma bardzo małe wymagania. Lubi gleby suche i mało zasobne w składniki pokarmowe, a także nasłonecznione miejsca. Co więcej, dobrze znosi zasolenie. Wytwarza odrosty korzeniowe, więc jest przydatny do stabilizacji skarp oraz wydm.
Rokitnik – jak na krzew – jest długowieczny, może rosnąć nawet 40 lat. Liście rokitnika są małe, wąskie, szorstkie, mają srebrzysty lub szarozielony kolor, pokryte są tarczkowatymi włoskami. Najczęściej jest rośliną dwupienną, gdzie kwiaty żeńskie, a tym samym owoce, powstają na egzemplarzach żeńskich, ale do zapylenia kwiatów potrzebne są egzemplarze męskie rosnące w pobliżu. Znacznie rzadziej widuje się rokitniki jednopienne, gdzie na jednym krzewie są i kwiaty męskie, i żeńskie.
Kwiaty ma niepozorne, ale tym, co od razu pozwala go zauważyć wśród innych roślin, są owoce w intensywnym, pomarańczowym kolorze. Różne odmiany rokitnika mogą rodzić owoce także żółte lub czerwone – są one niewielkie (do 1 cm dł.), owalne lub kuliste, z jednym nasionem (właściwym owocem).
Rokitnikowe kulki mają charakterystyczny, intensywny zapach, który przez niektórych ludzi bywa odbierany jako mało przyjemny. Ale są bardzo zdrowe, zwłaszcza dzięki witaminie C, która znajduje się w owocach nawet po wysuszeniu lub przetworzeniu, gdyż nie ma w nich enzymu ją rozkładającego, tzw. askorbinazy. Zawierają też witaminy A (beta-karoten), E, B1, B2, B6, F, K, D, kwas foliowy, likopen, luteinę, antocyjany, flawonoidy, garbniki, NNKT, potas, mangan, miedź, żelazo, bor. Mają mało cukrów, są bardzo kwaśne – sok z rokitnika ma pH 2,7. W skórce owoców rokitnika znajduje się serotonina. Czego chcieć więcej?
Poza tym owoce rokitnika dostarczają bardzo cennego, ciemnopomarańczowego oleju, pełnego witamin i glicerydów kwasu linolowego i alfa-linolenowego. W miąższu znajduje się 4-13% olejów, a w nasionach 8-20%.
Dzięki tym wszystkim wspaniałym składnikom rokitnik podnosi odporność, jest pomocny przy przeziębieniach, grypie, reumatyzmie, chroni serce, poprawia nastrój, działa przeciwbólowo.
Wzmacnia włosy i paznokcie, zaś kosmetyki z rokitnika odmładzają skórę, działają łagodząco, rozjaśniają przebarwienia.
Z uwagi na to, iż owoce są bardzo soczyste i delikatne, najłatwiej zbierać je w czasie lekkiego mrozu, gdy są zmrożone i dzięki temu twarde. Udają się z nich soki, przeciery i dżemy. Warto też ususzyć owoce, by zimą cieszyć się smakiem zdrowotnych herbatek.



