Bolesław Prus (właściwie Aleksander Głowacki) urodził się 20 sierpnia 1847 roku w Hrubieszowie, a zmarł 19 maja 1912 roku w Warszawie. Jego twórczość, obejmująca powieści, nowele, felietony i publicystykę, wywarła ogromny wpływ na rozwój literatury polskiej i kształtowanie świadomości społecznej, jednak w pełni została doceniona już po śmierci pisarza.
Niełatwe dzieciństwo
Jego matką była Apolonia z Trembińskich Głowacka, a ojcem Antoni Głowacki, który wywodził się ze szlachty herbu Prus (stąd pseudonim). Ojciec wykazywał brak zainteresowania synem w pierwszych miesiącach życia, a potem nie odgrywał aktywnej roli w jego wychowaniu. Zmarł, gdy pisarz miał 9 lat. Matka wkrótce po urodzeniu Aleksandra przeniosła się do Puław, jednak zmarła, gdy Aleksander miał zaledwie 3 lata.
Po śmierci matki opiekę nad nim sprawowały babka, Marcjanna Trembińska i ciotka, Domicela z Trembińskich Olszewska. W szkołach przyszły pisarz uchodził za łobuziaka, ale wykazywał zdolności matematyczne. Miał jednak trudności z nauką języków obcych i powtarzał nawet klasę drugą. W wieku 16 lat, wziął udział w powstaniu styczniowym, podczas którego został ranny w potyczce pod Białką. Doświadczenie walki, pobyt w więzieniu oraz odniesione rany miały ogromny wpływ na jego późniejszą twórczość i postawę. Po upadku powstania Głowacki ukończył liceum w Lublinie i rozpoczął w Warszawie studia w Szkole Głównej na wydziale matematyczno-fizycznym, których jednak nie ukończył.
Praca dziennikarska
Po przerwaniu studiów Głowacki imał się różnych zajęć, m.in. był guwernerem, robotnikiem i fotografem. W 1872 roku zadebiutował jako dziennikarz, publikując artykuł społeczny Nasze grzechy. Zaczął używać pseudonimu Bolesław Prus, który pochodził od nazwy rodowego herbu. Prus współpracował z wieloma czasopismami, a jego felietony, kroniki tygodniowe i reportaże zyskały ogromną popularność, poruszając ważne problemy społeczne, polityczne i moralne. Prus traktował pracę dziennikarską jako „parobczą pracę”, ale jednocześnie zdawał sobie sprawę z jej roli w kształtowaniu opinii publicznej.
Nie unikał kontrowersji i odważnie prezentował swoje poglądy. Jego felietony i artykuły często były polemiczne i wywoływały dyskusje. Doświadczenie udziału w powstaniu zraziło go do powstań i romantycznych zrywów. Jednocześnie porażka powstania stała się fundamentem jego pozytywistycznego podejścia, skupionego na „pracy u podstaw”, edukacji i rozwoju społeczeństwa poprzez naukę i postęp cywilizacyjny. Krytykował zbiorowe manifestacje patriotyzmu i obchody rocznicowe. Jego stosunek do romantyzmu, patriotyzmu i Rosji był niejednoznaczny. Niektórzy badacze zarzucali mu ugodową postawę wobec zaborców i brak patriotyzmu. Mimo to sam siebie uważał za patriotę i szukał sposobu na uniezależnienie Polaków od zaborców w sposób legalny. Był krytyczny wobec romantycznej postawy i idealizowania przeszłości.
Bolesław Prus – życie prywatne
Aleksander był człowiekiem skrytym i niechętnie dzielił się szczegółami swojego życia prywatnego. Tadeusz Boy-Żeleński pisał, że „Prus nie ma biografii”, co podkreślało jego tajemniczość. Mimo swojej empatii wobec ludzi, nie lubił manifestowania uczuć i nie umiał ich okazywać, co z kolei prowadziło do nieporozumień i interpretacji jego zachowania jako braku serdeczności. Sam pisarz przyznawał, że w trakcie pisania „jestem dziki, opryskliwy, nietowarzyski, posępny, impertynent, słowem – choroba morska”.
Doceniał smak jedzenia i lubił dobrze zjeść, a w jego utworach pojawia się wiele opisów potraw i porównań kulinarnych. Uważał, że jedzenie jest ważnym elementem życia i nie należy na nim oszczędzać. Intensywną pracę pisarską łączył z działalnością społeczną: działał w Towarzystwie Dobroczynności, Seminarium dla Nauczycieli Ludowych i Stowarzyszeniu Kursów dla Analfabetów Dorosłych. W testamencie ufundował stypendia dla utalentowanych dzieci z ubogich rodzin wiejskich.
Pisarz był również propagatorem turystyki pieszej i rowerowej, angażował się w działalność Warszawskiego Towarzystwa Cyklistów.

Fot. Ewa Urban z Pixabay
Ulubionym miejscem jego wypoczynku był Nałęczów, gdzie spędzał wiele czasu i leczył się „jedzeniem i wybornym powietrzem”. Cierpiał na liczne dolegliwości. Część z nich była pokłosiem ran odniesionych w powstaniu, m.in. przewrażliwienie oczu – dlatego pisarz często nosił ciemne okulary. Pod maską racjonalisty krył się człowiek wrażliwy, który zmagał się z wieloma lękami i fobiami. Dokuczały mu liczne lęki – strach przed burzą i piorunami, co także przypisuje się pobytowi w powstańczych okopach. Podobno podczas burzy chował się w najdalszym zakątku domu. Towarzyszyła mu także agorafobia, czyli lęk przed otwartymi przestrzeniami. Źródła donoszą, że nasiliła się ona po ataku studentów na niego w 1878 r., co mogło mieć związek z załamaniem nerwowym, którego doznał po tym ataku. Miał trudności z przebywaniem na oświetlonych schodach, patrzeniem przez okno, przejeżdżaniem przez mosty. Utrudniało mu to zwiedzanie Europy – z tego powodu znacznie skrócił swój pobyt w Paryżu. Podróżował koleją tylko w nocy.
W drugiej części życia cierpiał także na epilepsję. Podobno w trudnych sytuacjach często mdlał. Aleksander miał świadomość swoich ograniczeń, lecz próbował z nimi walczyć i żyć w miarę normalnie. Mimo swoich problemów zdrowotnych i lęków, miał wiele zainteresowań, które odzwierciedlały jego wszechstronną osobowość i ciekawość świata. Interesował się nauką, literaturą, był obserwatorem zmian społecznych, potrafił analizować zjawiska społeczne, mechanizmy władzy i ludzką psychikę. Ciekawiły go nowe budynki i inwestycje, odczyty, wystawy, wydarzenia. Późniejsze utwory pisał na maszynie do pisania. Z jednej strony był propagatorem postępu i nowoczesności, a z drugiej strony wierzył w zjawiska paranormalne i okultyzm.
Kobiety w życiu Aleksandra
W 1875 roku ożenił się z Oktawią Trembińską, daleką kuzynką ze strony matki, która była jego towarzyszką życia i opiekunką. Jako że okazywanie uczuć nie było najmocniejszą stroną Aleksandra, to i dobór podarunków dla narzeczonej, a potem żony, bywał kontrowersyjny. W prezencie ślubnym Oktawia dostała … maszynę do szycia. Para nie miała własnych dzieci, ale adoptowała bratanka Oktawii, Emila, który zmarł śmiercią samobójczą. Pomimo małżeństwa z Oktawią, pisarz flirtował z innymi kobietami (szczególnie w Nałęczowie). Z jednej strony było typowe dla epoki, z drugiej zaś sprzeczne z wizerunkiem „poczciwego starszego pana” lansowanym w publicznych wypowiedziach.
Kobietą, z którą Prus flirtował w Nałęczowie, była Oktawia Rodkiewiczowa, a ich relacja wykraczała poza zwykłą znajomość. Spodobały mu się jej uroda (szczupła, kruczoczarna, o jasnych oczach), energia i szlachetne serce. Korespondencję z nią kierował na adres redakcji, a nie do domu, prawdopodobnie chcąc ukryć ją przed żoną. Prus adorował ją w listach, nazywając „Królową”, „Najcudniejszą Panią”. Pewnego jednak dnia Oktawia poznała młodego literata Stefana Żeromskiego i wyszła za niego za mąż, choć początkowo Prus jej to odradzał. Z kolei Żeromski zauważał, że Oktawia była pod wielkim wpływem Prusa – twierdził bowiem, że narzeczona mówi myślami Prusa. Ostatecznie Aleksander został świadkiem na ich ślubie i pomagał Żeromskiemu w zdobyciu pracy. Był też opiekunem Henryki – córki Oktawii z jej pierwszego małżeństwa.
Zagadkową kwestią w życiu Aleksandra pozostaje przypuszczenie, że miał on nieślubnego syna Jana Bogusza z Aliną Sacewiczową, choć nie ma co do tego jednoznacznych dowodów. Alina była lekarką i znajomą żony Prusa. Faktem jest, że Aleksander adorował koleżankę żony i nie jest wykluczone, że relacja pomiędzy nimi mogła wykroczyć poza ogólnie przyjęte ramy. Szczególnie, że utrzymywanie kontaktów z Aliną Prus próbował ukryć przed żoną. Część badaczy życia i twórczości pisarza twierdzi, że Janek był synem siostry stryjecznej Aliny, Aleksandry z Jentysów Bułhakowej, a Prus i Alina zostali jego opiekunami i rodzicami chrzestnymi.
Inne źródła utrzymują, że chłopiec był sierotą po Polakach z Finlandii, a Prus i Alina się nim opiekowali. Wokół metryki urodzenia chłopca pojawia się wiele wątpliwości i możliwych przekłamań. Jednak pamiętać należy, że o ile to faktycznie dziecko pisarza, to Aleksander zostałby ojcem w wieku ok. 60 lat. Nie jest to niemożliwe, ale w tamtych czasach raczej mało prawdopodobne. Faktem jest za to, że Prus interesował się Jankiem i troszczył się o niego, o jego zdrowie i rozwój. W testamencie zapisał mu znaczną sumę pieniędzy – procent od kapitału i dochodów z praw autorskich – początkowo jedną piątą, a potem jedną czwartą. Pozostałą część majątku zapisał żonie. Żaden inny chrześniak Prusa nie został tak obdarowany.
Warto wspomnieć, że Bolesław Prus nie dorobił się majątku. Przez całe życie zarabiał na pisaniu dla prasy. Inaczej niż Sienkiewicz, nie przyjął daru od narodu, który chciał mu ufundować dom. Prus miał kompleks Sienkiewicza, który w tamtym czasie był najpopularniejszym autorem, chociaż obaj panowie różnili się stosunkiem do przeszłości i inaczej rozumieli zadania literatury.
Pogrzeb
Bolesław Prus zmarł na atak serca 19 maja 1912 roku w Warszawie. Jego pogrzeb zgromadził tłumy mieszkańców stolicy i przerodził się w manifestację. Został pochowany na cmentarzu Powązkowskim, a na jego nagrobku widnieje napis „Serce serc”. W pogrzebie Aleksandra, oprócz przedstawicieli arystokracji i inteligencji, uczestniczył również mały, sześcioletni Janek Bogusz.
Źródła:
Piotr Łopuszański Sekrety życia pisarzy i artystów
Sławomir Koper Sekretne życie autorów lektur szkolnych
Portal historyczny Dzieje.pl

Inicjatorka powstania konstancińskiej Gminnej Rady Działalności Pożytku Publicznego, Prezes Zarządu Fundacji NIKA, koneserka dobrych książek i filmów, wielbicielka Pink Floyd-ów.



