W dniu 10 grudnia 2024 w UMiG odbyło się spotkanie burmistrza Michała Wiśniewskiego z mieszkańcami w sprawie ujawnionego przez panią radną Magdalenę Hyczko, proponowanego przez Mazowiecki Zarząd Dróg Wojewódzkich (MZDW) układu drogowego na ternie Konstancina (a dokładniej: wyjętego z kontekstu fragmentu układu drogowego). W tym miejscu należy wyraźnie wyjaśnić, że inwestorem, czyli decydentem, instytucją finansującą i gospodarzem całego procesu wytyczania przebiegu i budowy drogi jest właśnie MZDW, a nie Gmina Konstancin-Jeziorna.

fot. Ahmad Ardity z Pixabay
Jakie są fakty?
Jako że to jest temat absolutnie kluczowy dla całej gminy, trzeba dobrze zrozumieć, czego dotyczyło spotkanie. Na zlecenie MZDW trwa opracowywanie Studium techniczno-ekonomiczno-środowiskowe (tzw. STEŚ) dla zadania: budowa nowego przebiegu drogi wojewódzkiej nr 721 od skrzyżowania z ul. Julianowską w Piasecznie do włączenia do drogi wojewódzkiej nr 724. Czyli chodzi o tę drogę do Piaseczna, która obecnie jest remontowana. Nowy przebieg nie oznacza, że ten stary zniknie (szczególnie że trwa modernizacja). Oznacza natomiast, że zostanie wytyczona nowa droga, a stara zapewne dostanie inne oznaczenie. Udzielenie zamówienia publicznego w tej sprawie nastąpiło w grudniu 2023 r. z terminem realizacji 18 miesięcy. Pierwsze 12 miesięcy już minęło i w ciągu najbliższego półrocza wykonawca będzie zobowiązany do przedstawienia gotowego rozwiązania. Na obecnym etapie postępowania burmistrz do końca 2024 powinien zaopiniować warianty nowego przebiegu DW721.
Jednocześnie zaznaczyć trzeba, że w istotnych warunkach zamówienia zlecających przygotowanie ww. STEŚ istnieje zapis o tym, że „Zamawiający (MZDW) przewiduje przeprowadzenie przez wykonawcę spotkań ze społeczeństwem, o ile zajdzie taka potrzeba”. Projektant będzie musiał na takim spotkaniu być i zaprezentować proponowane rozwiązania, a następnie sporządzić protokół z postulatami mieszkańców. Spotkanie, jakie odbyło się w UMiG, było dodatkową inicjatywą naszego magistratu i nie było na nim żadnego przedstawiciela projektanta ani MZDW.
Pojawia się pytanie, co zostanie uznane przez MZDW za przesłankę świadczącą o tym, iż zachodzi potrzeba zorganizowania spotkania projektanta z mieszkańcami?
O czym jeszcze warto wiedzieć?
Obecnie trwają również prace prowadzone na zlecenie PKP Polskich Linii Kolejowych S.A. nad opracowaniem pn.: Dokumentacja przedprojektowa dla projektu: „Dobudowa torów aglomeracyjnych na odcinku Warszawa Al. Jerozolimskie – Piaseczno wraz z połączeniem do Konstancina – Jeziornej”. Opracowanie to ma na celu wskazanie zasadności i wykonalności realizacji ww. inwestycji. Jednocześnie na początku września 2024 r. opublikowano obwieszczenie o wszczęciu przez Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Warszawie postępowania w sprawie wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowania dla tego przedsięwzięcia.
Warszawa od jakiegoś czasu konsekwentnie prowadzi swoją politykę dotyczącą dróg, polegającą na ograniczaniu wjazdu samochodów osobowych do miasta oraz silnej preferencji transportu zbiorowego, rowerzystów i pieszych. Z konsekwencjami tej polityki mierzymy się na co dzień. Ostatnie problemy mieszkańców Konstancina z komunikacją miejską po uruchomieniu tramwaju w Wilanowie są także wynikiem tej polityki.
Piaseczno ma swoje problemy komunikacyjne tj. ponownie zakorkowana ul. Puławska po wprowadzeniu bus-pasa, niska skuteczność Puławskiej-bis w zmniejszeniu ruchu na głównej arterii dojazdowej do Warszawy, ciągła intensywna rozbudowa osiedli mieszkaniowych w Józefosławiu, Nowej Iwicznej i centrum miasta, co powoduje lawinowy wzrost ilości użytkowników dróg i dalsze zatory dojazdowe już na poziomie osiedli. Wydaje się, że dla tamtejszych włodarzy znalezienie alternatywy komunikacyjnej dla Piaseczna jest problemem palącym.
Natężenie ruchu w obrębie naszej gminy
Na podstawie cyklicznych badań GDDKiA wiadomo, że średniodobowy ruch samochodowy wzrósł w okresie ostatnich pomiarów przeprowadzonych w roku 2020 w stosunku do pomiarów z roku 2015:
- na drodze w kierunku Góry Kalwarii z 9,9 tys. aut do 10,5 tys.
- na drodze w kierunku Piaseczna z 12,8 tys. aut do 18,9 tys.
- na drodze w kierunku Warszawy z 34,4 tys. aut do 39,9 tys.
Należy domniemywać, że obecnie (po upływie kolejnych 4 lat) natężenie ruchu na tych drogach jest znacznie większe, szczególnie w odniesieniu do drogi w kierunku Warszawy.
Jak wyglądają proponowane warianty nowego przebiegu trasy 721?

W1 – przebieg wzdłuż istniejących torów kolejowych z włączeniem w istniejącą drogę wojewódzką nr 724 (ul. Warszawska)
W2 – przebieg przez sołectwo Kierszek, za ogrodem botanicznym wzdłuż ul. Borowej z włączeniem w istniejącą drogę wojewódzką nr 724.
W2A – przebieg przez Kierszek, do ogrodu botanicznego potem w korytarzu linii wysokiego napięcia z włączeniem w projektowaną drogę wojewódzką nr 724 (ul. Warszawska).
W2B – przebieg przez Kierszek, pod ogrodem botanicznym z włączeniem w projektowaną drogę wojewódzką nr 724 (ul. Warszawska).
W3 -przebieg po skraju Lasu Kabackiego, po ominięciu którego biegnie po granicy Parku Kultury w Powsinie z włączeniem w projektowaną drogę wojewódzką nr 724.
Tyle tylko, że „projektowana droga wojewódzka nr 724” to – póki co – trasa widmo, gdyż jej przebieg nie został jednoznacznie zaprezentowany, nie wiadomo także, kiedy miałby nastąpić jej budowa. Z jakiegoś niezrozumiałego powodu do jej nazwy dopisywana jest przez autorów opracowania w nawiasie ul. Warszawska. Cały czas mam nadzieję, że to wynik bezmyślnego błędu pisarskiego. Z drugiej jednak strony, jeśli autorom prezentowanych wariantów przyszło do głowy przecięcie Konstancina trasą szybkiego ruchu w kierunku wchód-zachód, to nie można wykluczyć pomysłu przecięcia go także w kierunku północ-południe…
O jakich parametrach drogi mówimy?
Projektanci przewidują następujące parametry techniczne drogi:
- Przekrój poprzeczny 2 x 2 (czyli droga dwupasmowa w każdym kierunku)
- Szerokość pasa ruchu min. 3,5 m
- Szerokość zieleńca min. 1,0 m
- Szerokość drogi dla pieszych i rowerów min. 4,0 m
Czyli w pewnym przybliżeniu mówimy o drodze podobnej do obecnej trasy przelotowej do Warszawy – od Wilanowa do pierwszego ronda w Konstancinie.
Absurd? Oczywiście. Niestety finansowany ze środków publicznych!
Przecięcie jedynego na Mazowszu uzdrowiska tego typu arterią komunikacyjną to chory sen pijanego wariata. Jest niewytłumaczalny, chyba że … decydentom nie zależy na utrzymaniu statusu uzdrowiska.
Oczekiwaliśmy rozwiązań, których celem nadrzędnym będzie odkorkowanie centrum Konstancina oraz dróg dojazdowych. Tymczasem widzimy propozycje sprowadzające jeszcze więcej aut z Piaseczna oraz Józefosławia i przekierowanie ich na trasę do Warszawy, która już dziś jest nieprzejezdna w godzinach szczytu. Komu zatem służą te pomysły? Na pewno są krótkoterminowo korzystne dla Piaseczna. Pytanie na jak długo takie protezy będą wystarczające dla rozwiązania problemów komunikacyjnych Józefosławia i okolic, czyli terenów, w których każdy wolny centymetr kwadratowy terenu jest zagospodarowywany pod budownictwo mieszkaniowe?
Trzeba także przyznać, że jest to rozwiązanie zgodne z polityką Warszawy – żeby jak najbardziej zakorkować dojazdy do miasta i zniechęcić kierowców do wjeżdżania do centrum. Wydaje się, że pomysł powinien oprotestować także burmistrz Wilanowa, gdyż cały ten ruch i spaliny samochodów, które utkną w gigantycznych korkach (a stojące w nich pojazdy są najbardziej szkodliwe dla środowiska), finalnie zostaną przekierowane do tej właśnie dzielnicy. W kontekście pogłosek o docelowych planach wprowadzenia bus-pasa na ul. Drewny, może się okazać, że MZDW szykuje nam niezły horror.
Podczas spotkania w UMiG ujawniono, że „ze strony przedstawicieli Gmin Piaseczno i Konstancin-Jeziorna zostały skierowane zapytania odnoszące się do docelowego układu dróg wojewódzkich nr 721 i 724 na terenie powiatu piaseczyńskiego, które w ocenie tych przedstawicieli powinny być rozpatrywane równolegle i kompleksowo wraz z połączeniem drogi ekspresowej S2 z nowym przebiegiem DW 724. MZDW wskazał, że po opracowaniu STEŚ dla nowej 721, na bazie tego opracowania i z jego wykorzystaniem jako materiału bazowego, zostanie zlecone STEŚ dla budowy nowych przebiegów dróg 721 i 724 na terenie gminy Konstancin-Jeziorna”. Z tych informacji wynika, że były jakieś spotkania (jakie? kiedy?), na których nasi przedstawiciele (czyli: kto?) apelowali o rozsądek i rozpatrywanie kompleksowe przebiegu tras na terenie powiatu, ale jak widać, ten głos zlekceważono.
Burmistrz dbając o transparentność działań UMiG, poinformował o proponowanych przebiegach i zwrócił się do mieszkańców z prośbą o wypełnienie do 29 grudnia 2024 r. ankiety, czyli o głosowanie nad przedstawionymi wariantami. Tyle tylko, że znowu zastosowano kulawe narzędzie on-line, które tym razem pozwala całemu światu, a nie tylko mieszkańcom naszej gminy głosować. Co wykorzystali mieszkańcy Józefosławia i poprzez kanały facebooka nawołują do udziału w naszym głosowaniu, by przeforsować korzystne dla nich rozwiązania. Wobec powyższych praktyk burmistrz zapewnił, że gmina będzie brała pod uwagę numery IP urządzeń, z których oddano głosy. Pojawia się oczywiście pytanie, na ile to będzie skuteczne oraz w jakim zakresie ograniczy głosowanie mieszkańcom naszej gminy używającym jednego komputera w rodzinie?
Wyjaśnianie MZDW dotyczące zlecenia kolejnego STEŚ dla przebiegu tym razem obu dróg stawia pod ogromnym znakiem zapytania realizowanie przez tę instytucję zasad określonych w art. 44 ustawy o finansach publicznych, który mówi o tym, że wydatki publiczne powinny być dokonywane w sposób celowy i oszczędny, z zachowaniem zasad: uzyskiwania najlepszych efektów z danych nakładów, optymalnego doboru metod i środków służących osiągnięciu założonych celów.
Jakie to niesie zagrożenia?
Przede wszystkim wydaje się, że każdy wariant wiąże się z wywłaszczeniami i wyburzeniami, przy czym najmniejsze będą chyba dotyczyły wariantu W1. Z informacji udzielonych przez UMiG wynika, że najprawdopodobniej przyszła budowa drogi będzie realizowana na podstawie procedury zezwolenia na realizację inwestycji drogowej (tzw. ZRID), co w kontekście planowanych wywłaszczeń jest niestety naturalne. Co to takiego ten ZRID? To decyzja administracyjna, która niesie za sobą szereg natychmiastowych skutków prawnych. Skoro będzie to decyzja administracyjna, to nie wymaga ona zgody właścicieli nieruchomości objętych decyzją. Przejęcie własności nieruchomości na rzecz zarządcy drogi następuje z mocy prawa i nie będzie się wiązało z podpisywaniem umów notarialnych. Specustawa pozwala inwestorowi wnioskować o nadanie decyzji rygoru natychmiastowej wymagalności, co jest powszechną praktyką i zapewnia natychmiastowe rozpoczęcie prac budowlanych i przejęcie terenu, przed rozpatrzeniem ewentualnych wniesionych środków odwoławczych. W praktyce zmiana decyzji jest możliwa wyłącznie w przypadku, gdy narusza przepisy prawa, zatem nie dotyczy sytuacji, w której właściciel nie zgadza się na przejęcie jego nieruchomości. Oczywiście wywłaszczenia przeprowadzane są za odszkodowaniami, jednak ich wysokość jest dyskusyjna i wiążę się z prowadzeniem wieloletnich i kosztownych procesów sądowych.
Piszemy ten tekst, bo choć czas na wypełnienie ankiet minął, mamy pełną świadomość, że to nie koniec tego tematu. To jest dopiero jego początek. Mamy nadzieję, że opinia, jaką przekazał pan burmistrz do MZDW, zostanie podana do publicznej wiadomości, podobnie jak wyniki przeprowadzonej ankiety. Jest oczywiste, że w żadnym wypadku nie można zgodzić się na przebieg drogi tranzytowej przez środek miasta. Jest to niezgodne ze współczesnym sposobem projektowania urbanistycznego. Tym bardziej, gdy mówimy o uzdrowisku i potencjalnym zagrożeniu utraty tego statusu.
Z drugiej jednak strony trzeba także wziąć pod uwagę, że:
- pieniądze na budowę dróg dostępne z KPO i środków unijnych mogą się skończyć, co może oznaczać, że wobec protestów mieszkańców Konstancin zostanie z niczym,
- blokowanie inwestycji spowoduje, że środki zostaną przekierowane w te rejony Mazowsza, które okażą się „łatwiejsze” pod względem inwestycyjnym, a nasz obszar sam się nie odkorkuje,
- rozwój naszego rejonu to zbiór naczyń połączonych: nie chcemy deweloperów, bo nie ma dróg dojazdowych, ale jak nie będzie rozwoju społeczności lokalnej, to nie będzie także rozwoju gospodarczego w okolicach, co oznacza mniejsze środki inwestycyjne ze wszelkich możliwych źródeł – czy w taki sposób sami siebie nie skazujemy na bycie wiecznie takim trochę „ubogim krewnym” z dużym potencjałem?
Jako mieszkańcy gminy powinniśmy już dziś zastanowić się nad tym, w jaki sposób powinny być prowadzone rozmowy z MZDW, jak zachęcić ich do przedstawienia kompleksowego rozwiązania uwzględniającego nie tylko interes Warszawy, nie tylko interes Piaseczna i Józefosławia, ale przede wszystkim rozwiązania zapewniającego utrzymanie statusu uzdrowiska oraz stwarzającego alternatywny, sprawny dojazd do Warszawy i odkorkowania centrum Konstancina. Co nie będzie łatwe.

Inicjatorka powstania konstancińskiej Gminnej Rady Działalności Pożytku Publicznego, Prezes Zarządu Fundacji NIKA, koneserka dobrych książek i filmów, wielbicielka Pink Floyd-ów.



