Tradycyjnie przyjmuje się, że Pan Jezus urodził się 25 grudnia pierwszego roku naszej ery w Betlejem koło Judei. Coraz więcej dowodów wskazuje jednak na to, że rzeczywistość mogła wyglądać nieco inaczej.

Przede wszystkim warto przypomnieć, że dysponujemy bardzo skąpymi informacjami na temat narodzin Jezusa – pochodzą one tylko z dwóch tekstów: Ewangelii Mateusza i Łukasza, napisanych w przybliżeniu między 80 a 91 rokiem naszej ery, a więc wiele lat po wydarzeniach, do których się odnoszą. Kiedy naukowcy porównują opisy ewangelistów z potwierdzonymi faktami historycznymi czy etnograficznymi, rodzi się wiele wątpliwości. Sprawę komplikują rozbieżności pomiędzy historykami dotyczące interpretacji niektórych okoliczności.

Narodziny Jezusa – wątpliwości co do roku

Wg. Ewangelii narodziny Jezusa odbyły się w czasach króla Heroda Wielkiego. Ale źródła historyczne podają, że król ten urodziła się w 73 lub 72 r. p.n.e., a zmarł w 4 r. p.n.e. Jeśli zatem przyjąć, że historycy mają rację, to narodziny Jezusa musiały nastąpić przed śmiercią Heroda, zatem przed 4 r. p.n.e. Jeśli jesteśmy przy królu Herodzie, to warto wiedzieć, że Józef Flawiusz, żydowski historyk z I wieku naszej ery był zagorzałym wrogiem Heroda. W swych pracach szczegółowo opisywał wszystkie zbrodnie, których władca się dopuszczał. Wiemy, że Herod miał chorobliwą obsesję na punkcie władzy i w obawie przed jej utratą kazał zamordować m.in. swoich trzech synów i żonę. Jednak w pracach Józefa Flawiusza nie ma najmniejszej nawet wzmianki o rzezi niewiniątek, którą Herod miał podobno zarządzić. Nie ma o niej wzmianki także w innych historycznych dokumentach. Tak okrutna zbrodnia nie mogła przejść niezauważona. Chyba że … jej nie było?

Ewangelista Łukasz opisuje, że narodziny Jezusa odbyły się podczas trwania pierwszego spisu ludności, gdy Syrią zarządzał Kwiryniusz. Badacze wskazują, że Kwiryniusz był jedynym gubernatorem prowincji Syrii (która w tym czasie obejmowała już Judeę) w 6 roku naszej ery. Zatem panowanie Heroda i spis ludności Kwiryniusza dzieli co najmniej 10 lat i historycznie nie da się pogodzić. Kluczem do wyjaśnienia zagadki może być błąd w tłumaczeniu Łukaszowej ewangelii. Użyte jest w niej słowo prote w odniesieniu do spisu. Słowo to może znaczyć „pierwszy”, ale może też oznaczać „wcześniejszy”, „poprzedni”. W takim wypadku oznaczałoby to, że przekaz ewangelisty brzmiałby: „Spis ten odbył się przed tym, który był za urzędowania Kwiryniusza”. Św. Łukasz mógł dać taką wskazówkę wiedząc, że były jeszcze spisy późniejsze. Gramatycy są jednak podzieleni w poglądach na temat możliwości powstania błędu translacyjnego.

Jak czytamy w Piśmie Świętym, dla pierwszych chrześcijan przesłaniem Jezusa było „bliskie przyjście Królestwa Bożego”. W tym kontekście uczniowie Jezusa nie wykazali szczególnego zainteresowania zapamiętywaniem konkretnych momentów działań i wypowiedzi Mistrza. Owa „bliskość” okazała się pojęciem względnym. Z drugiej strony w dawnych czasach ludzie w ogóle mniejsze znaczenie przywiązywali do daty urodzin, zatem nie zawsze wiedzieli, ile mają lat, często używano stwierdzenia „mniej więcej”. Wszystko to wpływało na to, że data urodzin Jezusa nie została przekazana dla potomności.

Raczej nie zima

Ewangeliści podkreślali, że podczas narodzin Pana Jezusa w tej samej krainie pod gołym niebem przebywali pasterze i strzegli nocą swych trzód. Jeśli jednak sięgniemy do Talmudu, zobaczymy szczegółowy opis rotacji grup pasterzy, począwszy od 1 dnia miesiąca Nisan – z opracowań naukowców wiemy, że owce wyprowadzano na tydzień przed Paschą (pod koniec marca), a przepędzano z powrotem w połowie listopada. Zimę stada spędzały w owczarniach, a pasterze razem z nimi. Zatem jest mało prawdopodobne, aby pasterze przebywali na polu z owcami w grudniu.

Czy na pewno Betlejem?

Wątpliwości dotyczą także miejsca urodzenia Pana Jezusa. Izraelski archeolog Aviram Oshri przez 11 lat prowadził prace wykopaliskowe w Betlejem, ale w innym Betlejem – w Galilei – starożytnej biblijnej wiosce niedaleko Nazaretu, którą później zasiedlili niemieccy templariusze. W miejscu tym odkryty został ogromny kościół z czasów bizantyjskich, z jaskinią ukrytą pod absydą, a także części muru, który mógł otaczać wioskę. Wszystkie znaleziska miałyby pochodzić z okresu życia Jezusa. Ewangelię Marka napisano około 60 r. n.e. i jest najwcześniejszą relacją z życia Jezusa. Ewangelia Jana została stworzona około 15 do 20 lat po Ewangelii Marka. W obu opracowaniach nie znajdziemy żadnych odniesień do Betlejem. W pismach tych Jezus nigdy nie jest kojarzony z Betlejem, ale z Galileą, a dokładniej z Nazaretem. Istnieją zatem teorie, że ewangeliści Łukasz i Mateusz wskazali na Betlejem w Judei wyłącznie w celu powiązanie Jezusa z miejscem urodzenia króla Dawida, po to by spełniło się proroctwo z Księgi Micheasza, która twierdziła, że Mesjasz narodzi się w rodzinnym mieście króla Dawida. Z drugiej strony Św. Józef w Piśmie Świętym uznawany jest za męża sprawiedliwego. Czy zatem rozsądny mężczyzna pozwoliłby swojej żonie będącej w zaawansowanej ciąży na podróż na osiołku do odległego o ok. 170 km Betlejem? A może Maryja musiała przejść tylko 7 kilometrów, czyli odległość z Nazaretu do Betlejem w Galilei?

Bibliści próbują także odnieść datę narodzin Jezusa do narodzin Jana Chrzciciela, który został wysłany na Ziemię, aby przygotować drogę dla Chrystusa. Jan Chrzciciel był synem kapłana Zachariasza, któremu anioł przepowiedział, że za 9 miesięcy zostanie ojcem. Zachariasz podczas zwiastowania pełnił służbę w oddziale Abiasza, który był ósmy z kolei. Po przeprowadzeniu skomplikowanych obliczeń uwzględniających sposób ustalania kolejności pełnienia służby przez ówczesnych kapłanów, możemy ustalić dwie prawdopodobne daty służb Zachariasza, co po dodaniu półrocznej różnicy wieku pomiędzy Janem a Jezusem, można ustalić, że urodziny Mesjasza przypadałyby na pierwszy lub siódmy miesiąc żydowski, tj. Nisan (marzec/kwiecień) albo Tiszri (wrzesień/październik).

Podsumowując data faktycznego narodzenia Jezusa jest nieznana i pewnie już taka pozostanie. Jakakolwiek by jednak nie była, dla chrześcijan na całym świecie nie ma to większego znaczenia. Chodzi wszak o to, by Święta Narodzenia Pańskiego obchodzić godnie, w duchu wzajemnego pojednania i miłości, a także, by zaprosić Chrystusa i jego naukę do naszego

Basia Sakowska-Januszewska

Inicjatorka powstania konstancińskiej Gminnej Rady Działalności Pożytku Publicznego, Prezes Zarządu Fundacji NIKA, koneserka dobrych książek i filmów, wielbicielka Pink Floyd-ów. 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Preferencje plików cookies

Inne

Inne pliki cookie to te, które są analizowane i nie zostały jeszcze przypisane do żadnej z kategorii.

Niezbędne

Niezbędne
Niezbędne pliki cookie są absolutnie konieczne do prawidłowego funkcjonowania strony. Te pliki cookie zapewniają działanie podstawowych funkcji i zabezpieczeń witryny. Są zbierane anonimowo.

Reklamowe

Reklamowe pliki cookie są stosowane, by wyświetlać użytkownikom odpowiednie reklamy i kampanie marketingowe. Te pliki śledzą użytkowników na stronach i zbierają informacje w celu dostarczania dostosowanych reklam.

Analityczne

Analityczne pliki cookie są stosowane, by zrozumieć, w jaki sposób odwiedzający wchodzą w interakcję ze stroną internetową. Te pliki pomagają zbierać informacje o wskaźnikach dot. liczby odwiedzających, współczynniku odrzuceń, źródle ruchu itp.

Funkcjonalne

Funkcjonalne pliki cookie wspierają niektóre funkcje tj. udostępnianie zawartości strony w mediach społecznościowych, zbieranie informacji zwrotnych i inne funkcjonalności podmiotów trzecich.

Wydajnościowe

Wydajnościowe pliki cookie pomagają zrozumieć i analizować kluczowe wskaźniki wydajności strony, co pomaga zapewnić lepsze wrażenia dla użytkowników.