Podbiał pospolity, czyli boże liczko
Jaskrawożółte kwiaty podbiału łatwo wypatrzeć tuż po roztopieniu śniegu, zaledwie po kilku cieplejszych dniach. Dawni Słowianie nadali mu nazwę „boże liczko” – okrągłe jak słoneczka kwiaty kojarzyły im się ze Swarogiem, czyli bóstwem związanym ze Słońcem, który powracał po ciemnym czasie zimowym. Podbiał jest jedną z pierwszych roślin rozkwitających wiosną. Zarazem stał się cennym ziołem, stosowanym już w starożytnych Chinach. Pliniusz Starszy dwa tysiące lat temu polecał wdychanie dymów z palonych liści podbiału przy astmie. Łacińska nazwa w dosłownym tłumaczeniu oznacza: tussi – kaszel oraz ago-wypędzam.
Jak wygląda podbiał?
Kwiatostany podbiału mają formę koszyczka na łodydze okrytej małymi, łuskowatymi, zielonymi lub czerwonawymi liśćmi. Po przekwitnieniu zamieniają się w puszyste kulki z nasionami, takie mini dmuchawce. Pod koniec kwitnienia z ukrytego w podłożu kłącza wyrastają liście, które są okrągławe, lekko ząbkowane, mają wielkość mniej więcej dłoni i długie ogonki. Nazwy ludowe podbiału – „ośla stopa” i „końskie kopyto” – dużo mówią o ich wyglądzie. Młode liście pokryte są białymi włoskami całkowicie, a starsze tylko od spodu. Kutner (czyli te włoski właśnie) podbiału jest bardzo gęsty, prawie biały, wygląda niczym futerko.
Podbiał lubi rosnąć w nasłonecznionych miejscach, na zasadowych, gliniastych, nieurodzajnych podłożach. A także na żwirowiskach, osuwiskach, ziemi z wykopów, miejscach po pożarze, a nawet na gruzowiskach. Jako wczesnowiosenny akcent pięknie wygląda w ogrodach, zwłaszcza o charakterze wiejskim i naturalistycznym, np. wśród żwirku i kamyczków.
Podbiał – właściwości lecznicze
Liście podbiału są jadalne. Gotuję z nich małe gołąbki nadziewane kaszą lub ryżem z warzywami i grzybami. Najlepiej najpierw ugotować liście i zetrzeć z nich kutner, wtedy będą smaczniejsze i mniej gorzkie.
Kwiatostany i liście podbiału są pomocne przy stanach przeziębieniowych, infekcjach jamy ustnej i układu oddechowego, przy astmie, a nawet przy gruźlicy, działają bowiem przeciwzapalnie i wykrztuśnie, łagodzą kaszel, rozrzedzają wydzielinę, podnoszą odporność, działają przeciwalergicznie, wspomagają układ moczowy i pokarmowy, ułatwiają trawienie, zmniejszają refluks, działają neuroprotekcyjnie, badany jest potencjał podbiału w terapii antynowotworowej.
Kwiaty działają głównie rozkurczowo, natomiast liście zawierają więcej śluzów (ok. 7-8 %), więc są bardziej powlekające. Podbiał zawiera garbniki, flawonoidy (m.in. kwercetynę, kemferol, rutynę), cholinę, gorycze, cynk. W surowcach pochodzących z Norwegii i Australii odkryto zawartość alkaloidów pirolizydynowych, które przy długotrwałym stosowaniu mogą uszkadzać wątrobę, jednak w surowcach zbieranych na terenie Europy Środkowej ich nie wykryto. Tak czy inaczej, lepiej stosować podbiał w razie potrzeby przez krótki czas, do 6 tygodni.
Z podbiału przygotowuję syropy na kaszel, zasypując świeże, rozdrobnione zioła cukrem, a jeszcze lepiej zalewając miodem i zostawiając na dni kilka, aż puszczą soki.
Ze świeżego i suszonego podbiału przygotowuję herbatki: 1 łyżkę rozdrobnionego podbiału zalewam 1 szklanką gorącej wody na kwadrans. Napar pije się kilka razy dziennie, po dwa-trzy łyki, można go osłodzić miodem.
Nalewka zdrowotna: 1 część rozdrobnionych ziół zlewam 3 częściami alkoholu 40%, na min. 7 dni. Świeże zioła warto zalać gorącym alkoholem. Do nalewki można dodać miód w proporcji 1:1, powstanie wtedy syrop, który przyjmuje się 3-4 łyżeczki dziennie w razie potrzeby.
Podbiał bywa też składnikiem kosmetyków, np. maści i kremów łagodzących oparzenia, gojących rany i wrzody, rozjaśniających plamy na skórze, zmniejszających łojotok, łuszczycę i łupież.
Podbiału nie powinny stosować kobiety w ciąży i karmiące piersią, nie jest zalecany dla dzieci poniżej 6. r.ż.



