Przypomnijmy: 16 września br. w Urzędzie Miasta i Gminy miała miejsce pierwsza narada z cyklu „Forum wymiany – wiedzy, pomysłów, myśli”, podczas której mieszkańcy mieli okazję wypowiedzieć się w sprawie m.in. targowiska. Naradzie przysłuchiwał się Burmistrz i Radni. Większość mieszkańców opowiedziała się za pozostawieniem go w obecnym miejscu, jednak wskazano na konieczność ucywilizowania tej przestrzeni, przede wszystkim w kontekście utwardzenia nawierzchni – by w XXI w. kalosze nie musiały być podstawowym wyposażeniem kupujących, a także parkingów czy zaplecza sanitarnego. Podczas dyskusji zwrócono uwagę na fakt, że targowisko pełni nie tylko rolę handlową, ale stało się naturalnym miejscem integracji mieszkańców czy wymiany poglądów.
Należy wyraźnie podkreślić (o czym nie wszyscy konstancinianie wiedzą), że targowisko zlokalizowane jest na działce należącej do osób prywatnych – to nie jest działka gminna. Zatem z założenia gmina nie może ponosić nakładów inwestycyjnych na nie swoich terenach. Za to możliwe jest współdziałanie gminy i osób prywatnych w ramach np. partnerstwa publiczno-prywatnego. Skoro temat został przez pana Burmistrza wywołany na forum, to znaczy, że widzi on formalną szansę na podjęcie działań w tym kierunku.
Z drugiej strony pan Jacek Rowiński (jeden ze współwłaścicieli terenu, na którym zlokalizowane jest targowisko) na spotkaniu zajął jednoznaczne stanowisko gotowości do negocjacji w tej sprawie, natomiast na publicznym spotkaniu nie chciał prezentować swoich oczekiwań w zamian za poprawę standardu placu handlowego.
Od czasu narady minęło przeszło 2 miesiące, jesienno-zimowa pogoda bywa coraz bardziej kapryśna, a mieszkańcy Konstancina nadal toną w błocie w dni targowe. Dlatego w dniu 12 listopada br. skierowaliśmy jako redakcja pytanie do UMiG czy przez ten czas zadziało się coś w sprawie targowiska: czy odbyło się jakieś spotkanie przedstawicieli gminy z właścicielami? Czy gmina poznała warunki, jakie stawia zarządca terenu? Jakie to są warunki i czy Urząd ma możliwość ich spełnienia? Ewentualnie czy gmina rozważa zmianę lokalizacji placu targowego? Niestety pomimo upływu dwóch tygodni, do dnia przekazania numeru do druku, uzyskaliśmy jedynie zapewnienie, że UMiG opracowuje odpowiedzi na nasze pytania. Wydawało nam się, że postawione pytania nie były aż tak wymagające … Podobne pytania skierowaliśmy do p. Jacka Rowińskiego, ale także nie otrzymaliśmy odpowiedzi.
Od początku kadencji nowych władz mija 8. miesiąc. To dużo i mało. Mało, bo żeby zacząć wprowadzać zmiany, najpierw trzeba wyczyścić bałagan po poprzedniej ekipie, a pewnie tej roboty jest ogrom. Dużo, bo to jest już ponad 13% czasu, jaki ta ekipa od nas mieszkańców dostała na to, by rozwiązać problemy Konstancina, a do tej pory nie zadziało się wiele. Wygląda na to, że problem targowiska jest jednym z łatwiejszych do załatwienia. Ale może tylko tak nam się wydaje …



