Herb gminy Konstancin-Jeziorna przedstawia dąb rosnący nad rzeką. Woda symbolizuje z jednej strony rzeki płynące bezpośrednio na terenach Konstancina — czyli Jeziorkę oraz rzekę Małą, a także nawiązuje do Wisły, która przyczyniła się do rozwoju transportu oraz przemysłu w tych okolicach. Dąb z kolei jest symbolem zdrowia, siły nabywanej w uzdrowisku oraz licznych terenów zielonych otaczających miasto. Herb zaprojektował artysta Julian Henisz, wieloletni mieszkaniec Konstancina-Jeziorny.

Legenda głosi, że inspiracją dla twórcy był herb Godziemba arystokratycznej rodziny Dąmbskich, widoczny na fasadzie budynku przy ul. Piłsudskiego. Tyle że przedstawione na nim drzewo to sosna, a nie dąb. Wydaje się, że w przypadku herbu naszego miasta miałoby to o tyle większy sens, że Konstancin sosną stoi. No, a przynajmniej stał, bo legendarny mikroklimat konstancińsko-skolimowskich letnisk tworzyły głównie iglaki z bogactwem olejków eterycznych, działających leczniczo na górne drogi oddechowe.
Ciekawostką jest, że w 2018 roku herb został negatywnie zaopiniowany przez komisję heraldyczną przy MSWiA jako niezgodny z zasadami tworzenia herbów. Co nie przeszkodziło Radzie Miejskiej zaakceptować tego projektu.



