Nadeszły cieplejsze dni, słońce przygrzewa, wszyscy jesteśmy spragnieni kontaktu z naturą – chętniej spacerujemy, a że terenów rekreacyjnych mamy mnóstwo, to jest w czym wybierać. Mieszkańcy i turyści (w tym ci na dwóch kółkach i na czterech łapach) chętnie kierują się nad Wisłę. Drzewa jeszcze nie wypuściły liści, a przez konary przebłyskuje rzeka i zachęca do odwiedzin. Tyle tylko, że … to są rezerwaty ornitologiczne, do których obowiązuje CAŁKOWITY ZAKAZ WSTĘPU.
Zgodnie z informacjami uzyskanymi z Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Warszawie, Rezerwaty Wyspy Świderskie i Wyspy Zawadowskie, znajdujące się na wysokości miejscowości: Kępa Oborska, Obórki, Ciszyca, Czernidła, Gassy, od wału wiślanego w stronę Wisły, objęte są CAŁKOWITYM ZAKAZEM WSTĘPU, tzn. obowiązuje zakaz ruchu pieszego, rowerowego, narciarskiego i jazdy konnej wierzchem, ruchu pojazdów, zakaz używania łodzi motorowych i innego sprzętu motorowego, uprawiania sportów wodnych i motorowych, pływania i żeglowania, wprowadzania psów, palenia ognia, naruszania ciszy, połowu ryb, zrywania roślin, śmiecenia. Plażowanie na łachach jest także niedozwolone. Udostępniona jest tylko przeprawa promowa w miejscowości Gassy. Na terenach rezerwatów w okresie od kwietnia do sierpnia gniazdują i wychowują młode gatunki ptaków zagrożone wyginięciem, takie jak: rybitwy, sieweczki, mewy, ostrygojady. Ich gniazda mają postać niewielkich zagłębień w piasku, które trudno dostrzec. Temperatura piasku w słoneczne dni często znacznie przekracza 50 st. C. Dorosłe osobniki chronią jaja i młode, osłaniając je i chłodząc własnym ciałem. Spłoszeni przez spacerowiczów rodzice odlatują, narażając młode na udar słoneczny, a jaja na ugotowanie.

Przy wydeptanych nielegalnie ścieżkach, prowadzących od wału do samej rzeki, RDOŚ postawiła tablice informujące. Piktogramy nie są może jednoznaczne. Wydaje się, że zakaz poruszania się budzi wątpliwości interpretacyjne. Jednak uzyskaliśmy mailowo potwierdzenie z RDOŚ, że w praktyce te wszystkie znaki oznaczają po prostu zakaz wstępu. Nielegalnych wycieczkowiczów może spotkać niemiła niespodzianka w postaci strażników i policji – wówczas spacer tymi ścieżkami będzie drogą rozrywką.



